Unia Europejska chce chronić producentów stali. Nowe przepisy zaczną obowiązywać od lipca
Nowe rozporządzenie przyjęte 19 maja br. przez Parlament Europejski przewiduje obniżenie kontyngentów importowych. W efekcie ma dojść do obniżenia wolumenów importu bezcłowego do 18,3 mln t rocznie, czyli o 47 proc. w porównaniu do stanu z 2024 roku. Po przekroczeniu limitu przywozu mają obowiązywać 50-proc., a nie 25-proc. cła. EUROFER w komentarzu podkreślił, że nawet po tych zmianach UE pozostanie jednym z najbardziej otwartych rynków na świecie. Producenci popierają jednak ten krok i liczą na kolejne działania, m.in. wzmacniające wewnętrzny popyt na stal. Z drugiej strony nowe regulacje martwią odbiorców stali importowanej, którzy obawiają się wzrostu cen surowca.Przede wszystkim mówimy o mechanizmach, które będą zapobiegały nieuczciwej konkurencji ze strony krajów, które na przykład subsydiują ten przemysł, bądź takich, które nie mając określonych wymogów dotyczących produkcji energii, mogą stosować ceny dumpingowe – wyjaśnia w rozmowie z agencją Newseria Borys Budka, poseł do Parlamentu Europejskiego z Koalicji Obywatelskiej, przewodniczący parlamentarnej Komisji Przemysłu, Badań Naukowych i Energii (ITRE).
Nowe przepisy mają zastąpić środki ochronne obowiązujące od 2018 roku, które wygasają 30 czerwca 2026 roku.Bardzo ważne jest, żeby przy tych mechanizmach pamiętać o ochronie europejskiego przemysłu. Te narzędzia też muszą być wprowadzane bardzo rozsądnie. Są sektory, które już sygnalizują, że bez zmiany niektórych propozycji może być nakręcona spirala w innych branżach – uważa Borys Budka. – Staramy się więc te niebezpieczeństwa zniwelować i mam nadzieję, że finalnie uda się dzięki tym przepisom wzmocnić konkurencyjność europejskiego przemysłu stalowego.
Stal to materiał niezbędny dla unijnej gospodarki, m.in. dla transformacji ekologicznej i sektorów o strategicznym znaczeniu takich jak obronność. Przemysł stalowy w UE jest trzecim co do wielkości producentem tego metalu na świecie. Europejskie Stowarzyszenie Producentów Stali wskazuje, że sektor to ok. 500 zakładów w 22 krajach, które zatrudniają bezpośrednio ok. 300 tys. pracowników i produkują średnio 146 mln t stali rocznie. Rada UE podaje, że od 2007 roku sektor utracił ok. 65 mln t mocy produkcyjnych i 100 tys. miejsc pracy.
W lutym br. stowarzyszenie EUROFER podało za Eurostatem, że w drugiej połowie 2025 roku eksport stali z UE do USA w związku z wprowadzeniem przez administrację Trumpa 50-proc. ceł spadł o 30 proc. r/r.Trzeba mieć silną unijną gospodarkę, być silnym rynkiem wewnętrznym, rozmawiać z partnerami. Natomiast musimy pamiętać, że żyjemy w bardzo trudnych czasach, jeśli chodzi o uczciwy handel międzynarodowy. Obserwujemy bardzo duże subsydia ze strony chociażby Stanów Zjednoczonych czy Chin. Europa musi na to właściwie odpowiadać, jeżeli chcemy, aby nasz przemysł przetrwał – uważa europoseł.
Zdaniem europosła na nowych zmianach dotyczących importu może skorzystać również polski przemysł stalowy.
Jak podkreślają przedstawiciele spółki ArcelorMittal w wynikach za I kwartał br., niższy poziom importu doprowadzi do wyższego wykorzystania mocy produkcyjnych, przywracając rentowność oraz zwrot z kapitału do zdrowych, zrównoważonych poziomów.W Polsce mamy inwestycje stalowe ze strony ArcelorMittal w województwie śląskim. Zawsze byliśmy mocni w produkcji stali i chciałbym, żeby dzięki tym nowym regulacjom tak zostało, aby Polska była liczącym się graczem w Unii Europejskiej, a co za tym idzie, w przyszłości na arenie międzynarodowej – podkreśla Borys Budka
Źródło: Newseria








